28 lipca 2012

Recenzja: Essence Fix&Matte transculent loose powder


Ten sypki puder towarzyszy mi już ładnych kilka miesięcy. Kiedyś używałam tylko Vipery, potem przerzuciłam się na ten, gdyż po jakimś czasie skóra się przyzwyczaja i już nie działa tak, jak na początku.


Essence Fix&Matte




Puder jest białego koloru, także nie zrobimy sobie nim krzywdy. W ciągu dnia można robić poprawki bez obawy, że kolejna warstwa przyciemni naszą twarz.

Proszek jest bardzo miałki, delikatny, ładnie stapia się z twarzą.

Posiadam skórę mieszaną i radził sobie bardzo ładnie z jej matowieniem. 
Jednakże skóra już się chyba przyzwyczaiła, a może to za sprawą tych coraz większych upałów... ale poprawki w ciągu dnia są wymagane nawet 2 razy ;)

Nie posiada zapachu.

W opakowaniu mamy 15.5 g produktu za ok. 14 zł.
Starczał mi na jakieś 3 miesiące.

Myślę, że warto wypróbować.

2 komentarze:

  1. mam sporo pudrów, ale wypróbuję jak skończę co najmniej jeden :)

    OdpowiedzUsuń